Witamy na Opieprzu!

Ogłoszenia z dnia 29.04.2016

Do zakładki "kolejka" oraz "regulamin dla zgłaszających się" został dodany nowy punkt. Prosimy się z nim zapoznać.

Zapraszamy do wzięcia udziału w rekrutacji!


piątek, 11 września 2009

(333) asfaltowy-trawnik

Zanim przejdę do oceny chciałabym przeprosić za kolejność niezgodną z kolejką. Jednak gdy zaczynałam oceniać tego bloga, stał on na pierwszym miejscu. Myślę, że nie będzie to jakiś wielki problem. Ocenę blogger zacznę pisać po opublikowaniu tej, tak więc pojawi się w niedługim czasie. Za utrudnienia jeszcze raz przepraszam.


www.asfaltowy-trawnik.blog.onet.pl
Ocenia: Vraile


Pierwsze wrażenie: 3/10
Zapowiada się zakręcona strona. Chociaż gdzieś w głębi duszy mam nadzieję, że nie będzie to kolejny blog, który nic nie wnosi do blogosfery. Dlaczego zwariowana? 'Asfaltowy trawnik'- pierwsze słyszę, ale brzmi ciekawie. Ale skoro lubię niebanalne i oryginalne adresy, to pełna zapału i strasznie zaciekawiona postanawiam nacisnąć link, który zaprowadzi mnie do Twojego zakątka. Napis na belce nie przekonuje mnie w pełni. Taki zwykły jest. Mało wnoszący jak na mój gust. Chociaż do diabłów nic nie mam. W końcu to jedna rodzina. Trzeba żyć z nimi w zgodzie. Byleby po mojej subiektywnej ocenie żaden z nich nie ugotował mnie w garze.
Kompletnie nie rozumiem, dlaczego to białe tło. Pozwolę sobie je nawet bezpłciowym nazwać. Co ludzie widzą we wszystko ogarniającej pustce? Jeszcze większe dno. Nie, nie, nie, tak być nie może. 'Więc choć pomaluj mój świat...' Jeśli chcesz mogę Ci pożyczyć kredki, ewentualnie jakimiś farbami się z Tobą podzielę. Jeszcze jedna rzecz, na której zaczepił się mój wzrok. Mianowicie napis 'Uwaga!'. Pierwsze moje skojarzenie. "Oby ten blog za chwilę nie wybuchł." Może jest zawirusowany i dostałam go, by nie móc już w najbliższym czasie nikogo oceniać? Myślę, że aż tak źle nie będzie. Przynajmniej na razie niepokojącego się nie dzieje. Słyszę 'bum', a nie, to tylko coś spadło w sąsiednim pokoju. Pierwsze wrażenie mieszane. Jednak bardziej chyliłabym się ku pozytywom.


Nagłówek: 3/5
Żeby mnie jakoś specjalnie powalił to nie powiem. Nie jestem fanką umieszczania swoich zdjęć na nagłówku. W przeprawianiu zbytnio się nie natrudziłaś. Oprawiłaś pojedyncze zdjęcia w ramki i za pomocą PS połączyłaś w kupę. Jakby to moja koleżanka powiedziała, 'na trzecim zdjęciu jesteś hipisem'. Albowiem jej wszystkie, nieważne jak umieszczone palce w podobny sposób kojarzą się z nimi. Pod fotografiami znów napis o diable. Czy naprawdę aż taka z Ciebie diablica w ludzkiej postaci? Mam zacząć się bać? Nie zmienia to jednak faktu, że nagłówek do fenomenalnych nie należy. Owszem, mieście się gdzieś w dolnych granicach przeciętności. Z biegiem czasu może spaść jeszcze niżej. Granica jest cienka i da się łatwo ją przekroczyć. A chyba nie o zwykłość chodzi w tym fachu. Pomyśl, chciałoby Ci się czytać setny raz tą samą książkę, poznawać losy tych samych bohaterów? To dla przykładu. Nie wysiliłaś się. O nie!


Treść: 6/10
'Co by było gdybym była żółwiem?'
Rozbroił mnie tekst '...rozmnażała się na plaży'. Próbując opanować napływ śmiechu, czytam dalej. Cóż, po tytule spodziewałam się więcej przemyśleń na ten temat. Jednak się nie doczekałam. Żałuję i to bardzo. Wiele powiedzieć nie mogę. Chyba sama dobrze wiesz, że post warty uwagi nie jest. Znów banalność, napisana pod przypływem chwili. Doprawdy ostrzegasz na stronie głównej, że to co piszesz, ma swój styl i pisane jest dla Ciebie, ale pomyśl o czytelnikach. Jak oni się czują, gdy muszą czytać tego typu wypociny. Krew ich zalewa. A w toalecie brakło już papieru i toną w niej. Przemyśl to, co chcesz napisać, tak na przyszłość.
'"Szkoła pali się - pomóżmy jej, cały gmach jara się - benzynę lej!"'
Na pocieszenie dodam, że nie tylko ty masz idiotyczny plan zajęć. Ja również, ale myślmy pozytywnie, po półroczu się to zmieni. Tylko kilka miesięcy, oczywiście zależy co kto rozumie pod tym słowem. Wf jest totalną katorgą, masz rację. Z tego co czytam, więcej rzeczy nas łączy, niż dzieli. Mianowicie też muszę regularnie chodzić na basen, pomimo zupełnego braku chęci. Co do postu, to raczej zastrzeżeń nie mam, choć idealny nie jest. Wiele mu brakuje do perfekcji, ale to się da nadrobić. Ćwicz, walcz, zwyciężaj, tylko się nie nadwyrężaj!
'Jak dają to bierz, jak gonią to uciekaj!'
'I widziałam kijanki co wyglądały, a raczej pływały jak plemniki.'- wybitny tekst. Porównanie kijanek do plemników, z pewnością pani od biologi byłaby z Ciebie dumna. Może nawet dałaby Ci darmową lekcję, na której nauczyłaby rozróżniać te dwie istoty (o ile plemniki można nazwać istotami) od siebie. Cieszę się, że dzień wypadł Ci pomyślnie i było śmiesznie, a zarazem ciekawie. Notka napisana z optymizmem, pewnie dlatego, że przed zakończeniem roku szkolnego. Jak ja chciałabym móc cofnąć się do tej daty w realistycznym świecie, ewentualnie wybrać się w niedaleką/daleką (niepotrzebne skreślić) przyszłość.
Podsumowując, nie jest najgorzej. Piszesz od siebie, przekazujesz wszystko, co masz do powiedzenia. Założyłaś ten blog pewnie z taką myślą, więc spełnia on swoją powinność. Co nie zaprzecza faktowi, że czasami mogłabyś się bardziej postarać i przynajmniej przeczytać post przed opublikowaniem. Z każdą notką się nie zapoznałam, tak więc jeśli ominęłam coś wartego uwagi, to już moja strata.


Ortografia i poprawność językowa: 8/10
Nie popełniasz błędów nagminnie i chwała Ci za to. Jednak pojedyncze czasami występują, np.
- dziubie - dzióbie;
- jdyna - jedyna;
- cochrania - czochranie;
- smiechem - śmiechem.
Jednak ciężko jest wypatrzyć błędy ortograficzne. Tylko oby tak dalej. Nie wnikam czy to Twoja zasługa, czy Mozilli Firefox, ewentualnie Word, ale jest dobrze. Błędów stylistycznych jako-takich też się nie dopatrzyłam. Zastrzegam sobie, różowych okularów nie założyłam. Nie wzięłam również łapówki od diabła, chociaż nie zaprzeczam, że może mi proponował.


Układ: 1/5
Niestety znów zaczyna się bagno. Wielkie, zarośnięte z każdej strony, zzieleniałe do obrzydzenia. Chociaż może zbielałe. Nic nie jest jakoś zaakcentowane, wszystko wielkie pomieszanie. Zero jakiegokolwiek projektu. Wszystko zwykłe i pospolite. Brakuje w szablonie wielu rzeczy i chyba sama to widzisz. Kurcze pieczone, nie podoba mi się! Co zrobić, już taki mój wybredny gust, który prostactwa nie akceptuje. Gustuję raczej w niebanalnej grafice, a Twojej nie można do niej zaliczyć. Wielka szkoda, na serio. Aczkolwiek szablon zawsze można zmienić, to chyba nie jest jakiś wielki wyczyn, który jest nie do wykonania.


Temat: 4/5
Kategoria pamiętniki i dzienniki. Dobra jest dobrze, więc nie będę się do niczego przyczepiać. Chociaż jak próbujesz pisać coś więcej od siebie, to czasami mogłabyś lepiej wypowiedzieć się. Oprócz tego jest prawidłowo.


Czytelność, obrazki: 3/5
Czcionka jest minimalistyczna, jednak okularów nie potrzebowałam. Tak więc da się jakoś czytać. Awatar posiadasz, choć nie wiem ile za niego dajesz, bo jak głosisz 'nagroda do uzgodnienia'. W głębi duszy mam nadzieję, że nie są to puste komentarze. Pozostały obrazek, to już tylko nagłówek. Na jego temat wypowiedziałam się już wcześniej i wiesz, że świetny nie jest.


Dodatkowe punkty:
Niestety nie znalazłam rzeczy, za którą dodatkowe punkty by Ci się należeć miały. O... właśnie przyleciał samolot, mówi, że upadły gdzieś w szamańskiej wiosce i zostały zjedzone przez tubylców.


Punkty: 28/60
Ocena: dostateczna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz