Witamy na Opieprzu!

Ogłoszenia z dnia 29.04.2016

Do zakładki "kolejka" oraz "regulamin dla zgłaszających się" został dodany nowy punkt. Prosimy się z nim zapoznać.

Zapraszamy do wzięcia udziału w rekrutacji!


niedziela, 20 września 2009

(347) zaethe

www.zaethe.blog.onet.plOcenia: Vraile

Pierwsze wrażenie: 7/10
Zaczynam zastanawiać się, co może oznaczać owa nazwa bloga, jednakże nawet nasilenie moich mózgownic, nic nie dało, więc wchodzę na stronę, nie wiedząc, czego się spodziewać. W mojej głowie tkwi wielka dziura, która może wypełni się po załadowaniu linku. Blog znajduje się w kategorii opowiadania, więc na szczęście nie trafiłam na 'sweet' dodatki. Przynajmniej jeden powód do radości, cieszmy się wszyscy i bijmy brawa. Napis na belce: "By zabijać, trzeba być gotowym na śmierć.". Czy ma to być iluzja do mnie? Jeśli uśmiercę kogoś krytyczną oceną, to mogę nie dożyć kolejnego poranka? Eee... tam, nie boję się! W mojej ochronie zasiadają m.in. Zdzisio (pluszowy misiek), Edek (jednooki zabójca) i ten najważniejszy, mianowicie Zygmunt (krwiożercza bestia, która wyłoniła się z piekieł). Z taką elitą lepiej nie zadzierać! Mogę czuć się bezpieczna.
Fanką białych teł nie jestem, aczkolwiek muszę przyznać, że w tym wypadku nie wygląda ono najgorzej. Nawet mogę twierdzić, że inny kolor nie pasowałby do nagłówka. Trochę efekt psuje czarna linia, znajdująca się na górze, jednak może wygląda to tak, tylko w mojej przeglądarce. Pierwsze wrażenie, ku nawet mojemu zdziwieniu, jest pozytywne. Wygląda estetycznie i widać, że nieźle się napracowałaś, ale efekty są. Jestem na tak! Już nie pamiętam kiedy ostatnio, to mówiłam.


Nagłówek: 9/10
Ogarnia mnie mrok, czuję jak przechodzą po mnie ciarki. Z nagłówka spogląda na mnie jedno, wielkie oko, które nie chce odwrócić swego wzroku. Przypomina ono trochę pień drzewa, który ożył i nabrał ludzkich cech. Na szczęście nie tak łatwo mnie przerazić, więc nie ucieknę, a tym bardziej nie poddam się Twojemu tworowi. Z monitora dobiega zachrypnięty, twardy i przerażający głos, mówi on: "Oceń tylko źle, a popamiętasz mój gniew. Staniesz się drzewem, które rośnie nieopodal rzeki i nie może wyrażać swoich uczuć.". Nie ze mną takie numery! Mam linę, mam knebel, ewentualnie mogę zakupić broń, którą likwiduje się wszystkich mutantów, pochodzących z różnych stron wirtualnego świata. Czy czasami Twoja postać, jeśli tak ją można nazwać, nie pochodzi z jakiegoś mrocznego horroru, boję się, że jej widok będzie mi się, przypominał w koszmarach. Ogólnie rzecz biorąc, jest inaczej i na pewno oryginalnie. Miałaś bardzo dobry pomysł, gdy powstawał ten owy nagłówek. Stało się coś naprawdę niespotykanego, barwy które w innych przypadkach, budują we mnie odrazę, tutaj przykuły moją uwagę. Jest jedna rzecz, do której mogę się przyczepić, kontury są za ostre, mogłabyś je lekko zgładzić, chyba wiesz, o co mi chodzi.

Treść: 4/10
'Prolog'
Pomimo tego, że jest faktycznie bardzo krótki, to posiada niesamowity klimat. Bardzo dobrze przedstawiłaś scenę przed walką, a ten młody mężczyzna, który został, zaryzykował życie, buduje akcję w napięciu. Lekko się czyta, aczkolwiek brakuje mi trochę większej ilości przymiotników, czasami dzięki nim wszystko może być jeszcze bardziej niezwykłe. Fragment: "Lecą głowy, tryska krew. Na ziemię padają lśniące od potu ciała zabitych.", mogłaś bardziej rozwinąć, aczkolwiek i tak nie jest źle.
'1'
Tytuł nie przypadł mi do gustu, powinnaś przynajmniej napisać coś, co będzie związane z tym rozdziałem, albo po prostu użyć sformułowania 'rozdział pierwszy'. Hmm... nie wiem już co sądzić. Niby akcja jest ciekawa, nawet wciąga. Jednakże ta kobieta przyprawia mnie o dreszcze. Jeżeli wszystko odgrywa się w starych czasach, to jak ona może być ochroniarzem, momentem bałam się, że zaraz dowiem się, że jest jeszcze szpiegiem. Scena z barmanem była zdecydowanie zagmatwana. W końcu nie jestem teraz do końca pewna, czy ona pozbawiła go głowy, czy darowała mu i zostawiła w spokoju? Porwanie dziewczynki, też było dla mnie niejasne. Trochę dziwi mnie, że taka kobieta z buszu, nagle mówiła cywilizowanym językiem, potem toczyła walkę z barmanem, pijąc piwa. Za dużo wszystkich zwrotów, sprawa się za bardzo komplikuje.
'Prologue'
Co? Kolejny prolog? A co z tamtym opowiadaniem? To już był koniec? Nie rozumiem. W podświadomości wierzę, że tylko pomysłu na tytuł nie miałaś i stąd taki jest. Na końcu zawarłaś wyjaśnienia, mianowicie miałaś pomysł na nowe opowiadanie, jednak tamto wydawało mi się z początku ciekawsze niż to, tego całkiem nie rozumiem. Jest mężczyzna i kobieta, opisujesz ich dokładnie. Zastanawiam się tylko, czy w 1427 roku były garnitury? Potem niewiasta znika, a osobnik przeciwnej płci zamienia się w nietoperza. Naprawdę, albo jestem wyjątkowo tępa, albo ta akcja jest poplątana do granic wytrzymałości.
'Informacja'
Mam totalny mętlik w głowie. Teraz piszesz, że będziesz już tylko kończyć drugie opowiadanie, a pierwsze zostawisz, ponieważ zagubiłaś pomysł na nie. Co chwila następują zmiany i normalny czytelnik z pewnością ma problemy z połapaniem się.
Podsumowując, spodziewałam się czegoś lepszego. Prolog numer jeden, zapowiadał się naprawdę dobrze, a wyszło niezłe bagno, szambo i nie wiem jeszcze co. Akcja dalej zaczyna być nieskładna, niezrozumiała. W obecnym momencie Twoje rokowania spadają.


Ortografia i poprawność językowa: 2/10
Występują błędy, występują. Wielu ortograficznych nie zauważyłam, pojawił się bodajże jeden, czy dwa. Aczkolwiek interpunkcja leży, prosi o wybawienie, nie chce być już dłużej katowana, w końcu przecinki, też chcą poczuć się potrzebne, lubiane i doceniane. Przed 'więc', 'gdy' stawia się piękne, podłużne przecinki. Bardzo denerwują mnie częste powtórzenia. W jednym zdaniu 'tu', w drugim 'tutaj'. Był, była, powtarza się nagminnie. Inne błędy:
- "Po kliku minutach było już w wiosce" - Po kilku minutach BYŁA już w wiosce.
- "Przewiązane były plecionym pasem. Na górze miała, także pleciony, brązowy top." - powtórzenie, na dodatek pogmatwane.
- "Ludzie wyzywali ją od najgorszych z najgorszych." - słoń jest najcięższym zwierzęciem z najcięższych, bułka z masłem jest najbardziej maślana z maślanych, to jest na tej samej zasadzie. Nie brzmi głupio?

Układ: 5/5
Zastrzeżeń nie mam. Dwukolumnowy, choć w jednej z kolumn, znajduje się tylko pionowy obrazek, dokładnie trzy ikony, które wyglądają interesująco. Na dole znajduje się menu i cytat, więc w zupełności wystarczająco dużo. Podoba mi się boczny zarys szablonu, który dobrze odcina się od otaczającej bieli.


Temat: 2/5
Kategoria opowiadania, więc dopasowanie jej z pewnością problemem nie było. Jednak, czy Twój twór jest oryginalny, może inaczej, Twoje twory? Brakuje im polotu. Fantazję, to ty dziewczyno masz, biorąc pod uwagę garnitur w piętnastym wieku. Miałaś może i ciekawe pomysły, natomiast nie wykorzystałaś ich w pełni.


Czytelność i obrazki: 4/5
Obrazki mnie urzekły swą nietypowością. Pomimo mrocznego klimatu jaki wnoszą, są świetne. Z czcionką nie widzę jakiś problemów, bardzo wygodnie się czyta, jestem większa, więc wyraźniejsza. Jedynie na podstronie mogłaby znajdować się również ta sama. Przeczytałam kilka komentarzy od czytelników, są to szczere opinie, no może trochę polukrowane, ale nie pusty spam. Masz swoich fanów, dla których możesz pisać.

Dodatkowe punkty: 2/10
Zapowiadało się bardzo dobre opowiadanie, zapowiadała się świetna strona. Natomiast czasami tak jest, że pierwsze wrażenie, to tylko zmyłka, tak było i w tym przypadku. Choć te dwa punkty należą Ci się, np. za estetykę i inwencję.


Punkty: 35/60
Ocena: dobra.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz