Witamy na Opieprzu!

Ogłoszenia z dnia 29.04.2016

Do zakładki "kolejka" oraz "regulamin dla zgłaszających się" został dodany nowy punkt. Prosimy się z nim zapoznać.

Zapraszamy do wzięcia udziału w rekrutacji!


czwartek, 31 grudnia 2009

(437) zapiski-szrej-myszki



Ciocia Anix, Żrąca Puenta Opieprzu, pełznie powoli w kierunku ocenienia bloga zapiski-szarej-myszki. Zjem cię, zjem cię, obedrę cię ze skórki... *złowieszczy chichot*
Ale najpierw zrobię sobie herbatki.

Pierwsze wrażenie 6/10
Uhohoho! *łyk herbatki* Cóż za feeria barw, cóż za rozmach! Adres, co prawda, jakości Made In Mołdawia, ale ogólnie może być. Na belce jawi mi się polski napis "Zapiski Szarej Myszki - gdy nie chcesz zasnąć, bo życie jest piękniejsze od snu". Na mój gust to po "snu" powinna być kropka. Taka mała, czarna i okrągła. No dobra, już się nie czepiam.
Nagłówek wprawił kącik mej wargi w ruch i Ciocia Anix uniosła ją ze zdziwieniem. Jakiś kolo lampi się na mnie z obrazka i wystawia złowieszczo optymistyczne OK w moim kierunku. Khę. Wygląda jakby włosów nie mył z miesiąc, ale to jego sprawa i jego znajomi będą się w razie czego wstydzić. Ogólnie całość bloga wygląda schludnie (szablon a'la pergamin) i w sposób uporządkowany, ale z każdego kąta twojego kawałka internetu wyziera ten podejrzany typ.
O nie. Zorientowałam się, że to jeden z TYCH braci Jonas...
Drżę.

Nagłówek 2/5
Nie wiem, czy sama go misternie lepiłaś w jakimś fotoszopowym stworze, ale ogólnie wygląda tak... eee... fanatycznie. Dwa zdjęcia tego samego gościa, jedno to to, które NADAL złowieszczo celuje we mnie optymistycznym OK, obok czarno-białe zdjęcie (i na tym wygląda CIUT lepiej - włosy umył, czy jak?) pary - Jonas plus jakaś laska. Cholera go wie, czy to fotomontaż. Nie wnikam, ważne, że zaczynam się bać, bo napis pod nagłówkiem głośno i dobitnie mówi mi "Jetty 4ever".
Uzbroję się w moją tarczę i plastikowy mieczyk świetlny i w kasku Vadera ruszam na podbój dalszych kryteriów oceniania.

Treść 2/10
Uch. Niestety, po ładnym enginie strony przyszedł czas na megarozczarowanie. Ciocia Anix siorbie herbatkę i rozpacza.
TYPOWE opko o braciach Jonas. Pisane na spontanie, zapewne przy ryczącej muzie tego zespołu. Przeczytałam dwie notki (NIE, NIE korzystam z RSS i nie zamierzam korzystać, ku lamencie Pimpka, który poczuł się tym faktem dotknięty), czyli 35 i 36.
I co widzę?
I widzę schemat. Nie muszę czytać całości, twoje opowiadanie jest jak Moda na Sukces. Pominiesz 600 odcinków a i tak wiesz o co chodzi. Na dodatek brzydko pachniesz schematem tego typu opek. Wierz mi, oryginalności za grosz, na dodatek zły zapis całości. W notce 35 laska, o której piszesz pierwszoosobowo, najpierw wygarnia Jonasowi, że jest nieczułym draniem, że wuj ją obchodzi, że się zakochał, a tak w ogóle to obchodzi się śmietniki, a potem niespodziewanie popada w depresję, bo dochodzi do wniosku, że inna laska, o wdzięcznym mianie Dzwoneczek, która przyszła ot, tak sobie, chce ją wykończyć. Bo kiedyś-tam pocałowała Jonasa na koncercie, a główna bohaterka umarła psychicznie z rozpaczy. Następuje akapit rozpadu osobowości, bohaterka duka, że "t-t-t-t-t-t-t-t-t-t-t-t-to o-o-o-o-o-o-ona" i nagle dostaje z plaskacza w pysk od jakiejś funfeli z nakazem ogarnięcia się.
Oczywiście laska ma twarz ze stali, bo tylko spojrzała z wyrzutem i zapytała za co. Na twarzy ani śladu ataku, zero rekacji bólowej. A potem jedynie knuje jak się zemścić na lasce z koncertu.
Ogólnie całe dwie czy trzy strony worda lania wody, czyli pitolenie o Szopenie, do tego z marną akcją.
Nie załamuj się, Anix, brnij dalej, im głębiej w las tym więcej muchomorów do trucia ludzi...
Nie. To wręcz wymaga załamania. Kolejną notkę ciągniesz wątek "Joe mnie nie kocha, życie straciło sens, powieszę się na pasku zadań". Dialogi płaskie jak decha kreślarska, postacie tak płytkie, że aż żal mnie bierze. Normalnie woda w moim kiblu jest głębsza niż psychologia twoich bohaterów. Jeden z Jonasów prosi główną emo-bohaterkę ze złamanym sercem, żeby się nie zabijała.
Faill. Jakby się zabiła, to może by było ciekawiej, wreszcie coś nowego i świeżego, a tu żopa. Laska nagle zapomina o Joe i obcałowuje Nicka.
BEZ PODTEKSTÓW, ale jednak. Potem pewnie skończy się na ostrym seksie w Disneylandzie na ich koncercie, ale to tylko moje nieśmiałe domysły.
Jestem na NIE.

Ortografia i poprawność językowa 0/10
Wybacz, ale pod tym względem masz "bide z nyndzo" jak to mawia moja babcia z Kujaw. Twoja ortografia woła o pomstę do nieba, interpunkcja wyje rozpaczliwie, zagłodzona niemożebnie, na dodatek nie umiesz poprawnie zapisywać dialogów. Dlaczego w dialogach brakuje ci kropek? Pies ci zeżarł? Mama zabroniła stawiać?
Cytat:
"-Nie wytrzymałabym spotkania z nim
-Więc się z nim nie spotkasz. Dopilnuje tego, choćbym miał go w klatce zamknąć
-Dzięki"
Nie ma kropek. Wsiąkły. Al-Kaida wzięła na zakładników. Zrobią z nich różańce. Na dodatek po myślniku stawiamy spację. Wykład poprowadziła Ciocia Anix, więcej prelekcji nie będzie, bo są długie, nudne i płatne.

Układ 3/5
Jasno, przestronnie, nienasyfione. Gratuluję dobrej szczotki do zamiatania. Masz i szeroką listę, którą kocham (tylko dlaczego, na Merlina, masz w niej notki dopiero od 35 rozdziału, bo nie kumam?), Menu, statystykę. Nie dostałaś fulla za brzydką i fe czcionkę poboczną oraz zupełnie niepotrzebną i do wywalenia księgę gości i to coś dziwnego z tym czymś tak śmiesznie się ruszającym, co zatytułowałaś "Check This Out". Button poniżej ni przypiął ni wypiął, ale niech zostanie.

Temat 2/5
Bo śmierdzi powtarzalnością. Gdyby wykonanie było lepsze, byłoby więcej punktów, a tak wuj, pupa i kamieni kupa.

Czytelność, obrazki 2/5
Fanatyczne uwielbienie Jonasów, oł je. Ciocia Anix zagryzie ciasteczkiem niecenzuralne słowo. Szał na TH przechodzi, to teraz dzieci chorują na Jonasów i inne Zmierzchy. To skutkuje blogasiami pękającymi w szwach od słodkich aż do zrzygania fot aktorów czy piosenkarzy, którzy aktualnie są "na fali". Nie lubię cię za to mikroskopijne gówno, które śmiesz nazywać czcionką. Jest wybitnie ZA małe jak na mój stale powiększający się, kurde balans, astygmatyzm. W buty sobie wsadź te małe literki, zyskasz na wzroście.
Acha i zmień kolor czcionki w uniwersalnej pod nagłówkiem, bo rzadko komu chce się zaznaczać tekst, żeby go odczytać.

Punkty dodatkowe -5
Błeh. Masz jakieś kotki.pl, jakieś dollsy, jakieś straszliwe łącza do innych Zombie-Jonasówek, ale linka do Opieprzu nie widzę. To wina twojej dupnej czcionki, jak znam życie.

No cóż. Po ogólnym kalkulatorkowym podliczeniu punktów Ciocia Anix ogłasza wszem i wobec, że twój blog ma 12/60 punktów. Mierna, słonko. Masz możliwość podejścia do egzaminu poprawkowego. Dodaj linka do Opieprzu, popraw gramatykę i ortografię, po czym dowlecz się do mnie. Na razie nic więcej w tym się nie da wyrzeźbić.
Ciocia Anix nakruszywszy niemożebnie ciachami postanowiła kulturalnie pier... pójść spać.
Jak mi się przyśnią Jonasy, to kogoś zabiję. W Sylwestra.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz