Witamy na Opieprzu!

Ogłoszenia z dnia 29.04.2016

Do zakładki "kolejka" oraz "regulamin dla zgłaszających się" został dodany nowy punkt. Prosimy się z nim zapoznać.

Zapraszamy do wzięcia udziału w rekrutacji!


wtorek, 31 sierpnia 2010

(647) bastylia



Ocena Nierealnego Fatum ukaże się wkrótce. Na chwilę obecną moje oczy odmawiają posłuszeństwa. Zresztą, historia dokończona nie jest, blog ma czterdzieści dwa rozdziały, a ostatni post został opublikowany drugiego kwietnia. Dodatkowo, napisałaś: „Nie wciskaj mi swoich sugestii. To mój blog. Moje opowiadanie. Nie podoba sie? Czy gdzieś tu pisze że MUSISZ przeczytać? Nie.”. Jak ktoś olewa moją głowę, to ja oleję jego. Potrzebuję sprzętu! Torebki foliowe wypełnione wodą, pistolet maszynowy na wodę i bomby wodne, jak sobie załatwię, to ocenię stronę Panny Yuuki.

Dziś jednak mam zamiar zająć się Fefffą. Coś czuję, że jakże piękne literki „F” będę niedługo omijać szerokim łukiem. Droga Autorko, jeżeli chciałaś łagodnej oceny, miłej oceniającej, to zapewne źle trafiłaś. Zresztą, sama się przekonasz, gdy przeczytasz tę ocenę.


Pierwsze wrażenie: 0/10
Adres, pokaz inteligencji – wystąpienie pierwsze. Byłabym w stanie znieść Fefę, Fetę, Fokę, Focie, ale Fefffy już nie. Wbiłaś mi nóż w brzuch na wejściu. Nie wybaczę Ci tego, będę wywijać plastikową kosą, aż Ci głowę utnę i nie będę musiała się martwić, że wymyślisz jakiś nowy, twórczy blog. Następnie wykoszę tą Twoją planetę dodatków i będzie spokój. Jeszcze ludzkość mnie za to na ołtarze wniesie. Tak, dostanę odznakę wzorowego obywatela RP. Moje imię, nazwisko zostanie wyryte na księżycu. Zawisnę na ścianach w miejscu Dody… O, troszkę się zagalopowałam. Powracając do Ciebie, żyjesz jeszcze czy wykrwawiłaś się? Słyszysz ten mój złowieszczy śmiech? Jak nie, to albo musisz umyć uszy, albo odwiedzić laryngologa. Napisu na belce lepiej nie skomentuję, nie chcę się niepotrzebnie denerwować. Dodam tylko, że belka powinna przyciągać, a nie odpychać. Nie licz tutaj na siłę grawitacji.
„Dodatki na bloga” – kategoria, jak kategoria. Jeśli ktoś potrafi robić szablony, ikony i tak dalej, to ja nie mam nic przeciwko. Niestety, przejrzałam już wcześniej Twoje posty i stwierdzam na wstępie, że Ty się z pewnością do tego nie nadajesz, przynajmniej teraz Ci to nie wychodzi. Może zacznij od ściągnięcia programu graficznego? Dopiero potem organizuj konkursy na grafika roku/miesiąca/tygodnia (czyt. coś bezsensownego).
Nie powinnam oceniać autorki, wiem, wiem (i żałuję), ale się zapytam z czystej ciekawości (tsa, jasne…), ile Ty masz lat? Daję Ci góra dwanaście.


Nagłówek: 2/5
Jakby psu z gardła wyjęli. Takie są moje odczucia. Nijaka Kristen na nagłówku nie zapowiada niczego dobrego, zresztą, czy coś odkąd weszłam na Twoją stronę mi się spodobało? Chyba tylko biały krzyżyk, ten w prawym, górnym rogu. Dodatkowo, szablon nie jest wykonany przez Ciebie (osobę, która założyła sobie bloga z dodatkami!). Ktoś z Załogi Zakazanych poświęcił swój czas, żeby go zrobić. Mały plus za to, że dałaś odnośnik do nich i nie podpisałaś tego czegoś swoim adresem. Trzy Panny Stewart, to zdecydowanie za dużo. Padłam. To ja sobie poleżę, a Wy w tym czasie trzy główki zabijcie.

Treść: 0/10
Uła, pięć postów, to się postarałaś. Nie mogę kopiować, masz szczęście (albo i nie), bo należę do tych leniwych i nie mam zamiaru przepisywać Twoich zdań. Ha! Coś czuję, że będę mogła wyrazy na palcach policzyć, tak, nie myliłam się.

„Początek czegoś nowego”
Witaj… Jak tutaj słit. Twój lukrowy boczek, bloczek, tfu, blog nie jest już o serialu „Majka”, no tak, seria się skończyła. Ja Cię rozumiem… (Nie rozumiem, ale ludzi trzeba pocieszać.) Co? Że co? Ja tutaj próbuję być milutka, nawet się Twojego języka uczę, a Ty mi wyskakujesz z wiadomością, że jak ten blog okaże się niewypałem, to założysz nowy? Niewypał + niewypał = dwa niewypały (wyższa matematyka), możesz sobie krzywdę zrobić. Człowieczku, ja się z Tobą wymienię, dam Ci silnik samochodowy, włożysz sobie do głowy i będzie Ci wypędzał głupie pomysły, pasuje? Ty możesz mi w zamian dać samochód (rocznik 2011, napęd na sześć kół). Wtedy będzie szafa grać.

„Coś wielkiego. Konkurs graficzny.”
O moje kości. Kto jest takim desperatem, że rzuci się na pięćset komentarzy? Wiele blogerów. Już wiem, dlaczego zakończyłaś działalność strony. Komu by się chciało klikać tyle razy naciskać prawy przycisk myszki? Na pewno nie Tobie. Tylko dodam, że w momencie, kiedy porzuciłaś Fefffę, stałaś się oszustką. Wykiwałaś kilkanaście osób na cacy.

„Bases, Icons.”
Nie lepiej „Bazy, ikony”? Jeśli myślałaś, że polecę na kupę obrazków 100×100, to się myliłaś. Nie gustuję w kupach, nie są w moim typie. Dalej już post konkursowy. Odpowiedz mi teraz na jedno pytanie – co ja mam oceniać w tym podpunkcie? No nic, przejdę do ortografii, a treść zostawię taką szczupłą. Twoja wina, że jej nie karmiłaś! Jesteś wyrodną matką, wiesz?


Ortografia i interpunkcja: 4/10
Łohoho, tyle się napisałaś, że aż nie wiem, od czego powinnam zacząć. Dobra, nie pokażę Ci Twoich błędów, bo masz blokadę kopiowania. Kto inteligenty zgłasza się z nią do oceny? (Pytanie retoryczne, nie musisz mi odpowiadać, naprawdę.) Zjadasz przecinki, hm… Zapewne wynika to z Twojej niewiedzy, a nie z pośpiechu, w sumie, to nie robi to jakiejś różnicy, bo tak czy siak Ci punkty odejmę. Chcę, żebyś pozostała na lodzie. Poza tym, zdania są na poziomie pierwszoklasisty (z podstawówki). No i dobiło mnie „min.”, zapewniam Cię, powinno być „m.in.”. Zostawię Ci te cztery punkty, ponieważ jakoś to wszystko przeczytałam i nadal żyję. Tylko dopadło mnie „napięcie poocenowe”, ale to drobnostka.


Układ: 2/5
Dwie kolumny, dobra, może być, ale w menu masz tylko odnośnik do autora szablonu i nic więcej. Zacięłaś się? Nie miałaś dalej pomysłu? Na adres główka się nie napracowała, to na linki też nie musi, tak? Informacje, jakie zamieściłaś są tak ciekawe, że aż chyba rzucę się na ten Twój awatar, zakocham się w Twoim blogu i wkleję na swoją stronę. „Za miłość się nie płaci” – jes, jes, tylko który blogger Cię kochać będzie? Reklama straciła posadę. Czcionka jest mini mini, a moje okularki za daleko leżały… Literki powiększyć w trybie natychmiastowym.


Temat: 0/5
Och, Twój blog jest jedyny w swoim rodzaju. Wykonujesz bardzo ładną grafikę, widać, że na zrobienie ikon wykorzystujesz dużo czasu (tak, skopiuj, wklej, skopiuj, wklej). Wymiany komentarzy, konkursy… Jakie to cudowne. Najlepiej jest zdobyć dużo komentarzy, wykiwać kilkanaście osób i sobie polecieć na inną chmurkę. Sąd zabrania Ci w ciągu najbliższych pięciu lat zakładać jakąkolwiek stronę. Dziękuję za uwagę.


Czytelność, obrazki: 0/5
Obrazki nie są Twojego autorstwa, a kopiować to każdy głupi potrafi, więc dostaniesz jedne, wielkie zero punktów. Chociaż… Może banerki konkursowe sama wykonałaś, ale i tak są tak cudne, więc na jedno wychodzi. O czcionce już gdzieś tam wcześniej pisałam, nie zamierzam się powtarzać, bo mnie jeszcze nerwy zjedzą (jak nie one, to te Twoje mróweczki).


Dodatkowe punkty: 0/10
Wczoraj je widziałaś?

8 punktów = ocena niedostateczna = „nerwica poocenowa”

Agr, mi też się ta ocena nie podoba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz