Witamy na Opieprzu!

Ogłoszenia z dnia 29.04.2016

Do zakładki "kolejka" oraz "regulamin dla zgłaszających się" został dodany nowy punkt. Prosimy się z nim zapoznać.

Zapraszamy do wzięcia udziału w rekrutacji!


sobota, 4 września 2010

(652) nie-pozwol-mi-zasnac-yaoi



Sąd Najwyższy pod czujnym okiem Cioci Anix w roli Sędzi Anix Bezlitosnej zaprasza przed swe oblicze autorkę bloga nie-pozwol-mi-zasnac-yaoi. Się, tego, będzie działo. Error, adwokata ci nie dam, broń się sama, byle nie sztućcami!


Pierwsze wrażenie 9/10
Khuu. Adres bloga tasiemcowaty, nie do spamiętania bez przypomnienia w telefonie bądź na posticie. Długo, nudno i bez polotu. Ha. Zupełnie jak adres mojego bloga! YAOI! *pisk fanki homo* Belka... hmmm... ale że osochosi...? "Gdy nie miałem już nic do stracenia, dostałem wszystko-SasuNaru Yaoi". Wierz mi, nie zasnę, sen mi z powiek spełza, kiedy widzę brak spacji przed i po myślniku.
SasuNaru? Borze Zielony, czy ja ci za mało na tacę dawałam, żeś mi nakazał czytać bloga z fandomu Naruto, którego BAJDEŁEJ nienawidzę?
No nic, jakoś przeboleję.
Wita mnie przyzwoity kolorystycznie blog. Ave, zmyśle estetyczny autorki! Co prawda już sam widok ust Sasuke i Naruto mnie odstrasza, ale to moje prywatne rzyganie do kibelka, nie cierpię tego kolesia z wąsami z kresek. Motyw kwiatowy po prawej jest piękny. Podaruj mi go na Gwiazdkę, a jestem twoja po grób i jeszcze głębiej.
Zjeżdżam niżej i... wow, tym razem to już jak u cioci w Kanadzie! DWUKOLUMNOWIEC! Jednak Bóg się ulitował, dałam dodatkowego kapselka na tacę i dostałam wreszcie coś normalniejszego! Świetne wrażenie robi wiersz po prawej, wygięty zupełnie jak w szkle powiększającym. Mniam. Obrazek nad nim też niczego sobie, ale, jak już nadmieniłam, nienawidzę facjaty dzieciaka z kreskami na pysku.
Co my tu mamy... Menu, staty, uniwersalna, blog, szeroka. Czarne tło, jasnoniebieskie pastelowe wypełnienie. I to mie sie podobuje! *zajechało gwarą* Takie pierwsze wrażenie to ja chcę ciągle i wciąż i jeszcze raz!
Nagłówek 4/5
No mniodziaśno. Wpasowany w resztę szablonu, ładnie skomponowany i kwiatowy wzorek, któremu wystawię pomniczek ze spiżu. Cycacik... TFU, cytacik po prawej też niczego sobie. Nie jakiś ciężkostrawny *powoli witam się z dietą*, a nawet z lekka zabawny. I prawdziwy. Gdyby to tylko nie był Naruto w tym nagłówku, miałabyś maxa. No, ale masz prawie maxa, a to jakieś ogromniastej różnicy nie robi, nie rozmieniajmy się na drobne, cholera.
Treść 4/10
Wprowadzenie.
Cóż, składnie zdań poprawne, orty pasą się z dala od twojego ogródka, ale przecinki to już wyraźnie cię nie kochają. Nie karmisz ich, dziewczyno. Osobiście też cię zabiję za brak możliwości przekopiowania odpowiednich fragmentów, ale to później, bo na razie muszę się na ciebie pownerwiać. Nie będę przepisywać tego wszystkiego ręcznie, czy ja wyglądam jak sekretarka prezesa?!
Okej, krótko wyjaśniłaś, dlaczego blogaś powstał i szaleje w necie. Jadziem dalej.
Rozdział I
AAAA! Twoja interpunkcja mnie gwałci! Brutalnie! To boli. To tak boli, że jak cię dopadnę, to cię... a, nie będę ci tutaj grozić, to ponoć karalne. W każdym żech razie twój stosunek do przecinków jest zbyt lekki. Zapamiętaj, dziecko, niech ci to ugrzęźnie gdzieś między zwojami, że nie stawiamy spacji PRZED przecinkiem, tylko PO nim. Proste. Poza tym brakuje ci ich w wielu miejscach, pokażę ci... a nie. nie pokażę, bo radośnie zablokowałaś mi tę możliwość.
Czytam dalej.
Wciągnęło? Nie. No, ale to może dlatego, że fandom boli mnie bardziej niż twój lekceważący stosunek do interpunkcji. Czy też z interpunkcją, bądźmy nieprzyzwoici, to takie modne przecież. Piszesz przeciętnie, bez polotu i przelotu, zaraz zerknę w rozdział kolejny. Miejmy nadzieję, że nie wyjdą z traumą na twarzy i w majtkach...
Rozdział II
Przecinków nadal nie kochasz, może chociaż pokochasz jakąś betę, która się na tym zna? Przed i po myślniku spacja, jeżeli zdanie z mowy niezależnej kończysz kropką, znakiem zapytania, jakimkolwiek interpunktorem, serduszkiem, łotewer, to już po myślniku kończącym mowę niezależną piszesz z wielkiej litery. Zrozumiałaś, co napisałam? Bo ja nie do końca, ale moje IQ jest mniej więcej na poziomie średnio rozwiniętej ziemi z doniczki, nie przejmuj się.
O Borze. Twoje opisy wyglądu Sasuke mnie załamały. Obarczę cię rachunkiem za terapeutę, pralnię (obsliniłam z tej traumy spodnie) i naprawę laptopa (ocharchałam sokiem klawiaturę). Onyksowe tęczówki, kruczoczarne włosy, porcelanowe policzki?!
*jebudu*
A teraz dojdzie ci jeszcze rachunek za kręgarza, bo spadłam z łóżka na glebę. "Sasuke mógłby muskać bladymi wargami tę opaloną szyję...".
Nie. Nie zdzierżę. Nie zdzierżę i się zapłaczę. A szablon nie zapowiadał takiej traumy!
Niemniej jednak przez dwie obowiązkowe notki jakoś przebrnęłam. Nie wciągło, przyprawiło o ból głowy i kilku innych części ciała, po kontakcie z podłogą. Wszytkiemu winny rozbuchany styl, egzaltacja i te przeklęte przecinki, po których nadal się ślinię z przerażenia.
Ortografia i poprawność językowa 4/10
Ortografia okej, poprawność w miarę poprawna, ale przecinki to ty wybitnie masz w butach. Albo wynajmnij sobie betę, ale naucz się, gdzie przecinki się stawia, a za które możesz dostać łomot w ciemnym zaułku. I zapamiętaj, spacja PO a nie PRZED przecinkiem, spacja PRZED i PO myślniku.
Amen i Ramen.
Układ 5/5
Prezes jest zadowolony, prezes chce kawy i ciacha. Jest czysto, schludnie, dwukolumnowo i w ogóle orzeszki. Nic nie tykaj, zostaw jak jest. Nie trza psuć.
Temat 2/5
W sumie mogę cię pokochać tylko za to, że to yaoi. Mogę? Nawet jak nie mogę, to i tak cię za to kocham. Co prawda nienawidzę Naruto, ale gejów kocham miłością wielką i nieprzebraną, chyba jednak bez wzajemności... Trochę żeś mnie zawiodła tą interpunkcją, ale cóż, nie może być za dobrze. Wiedz jeno, że to mnie jednak odstraszyło od dalszego czytania, bo jeszcze przydarzy mi się wtórny analfabetyzm, a to niezbyt słodkie rozwiązanie.
Czytelność i obrazki 4/5
Bo te przecinki psują wyidealizowany, wręcz utopijny wygląd blogasia. Czcionkę masz taką, że tylko się na nią radośnie i debilowato gapić, śmiejąc się do samego siebie, że ktoś mnie jeszcze kocha na tym świecie, obrazki posiadasz w wystarczającej liczbie, a wiersz z boku (twego autorstwa, jak mniemam) wygląda świetnie. Lupka, czy insze szkiełko - nieważne. Efekt zajebisty, poproszę jeszcze jedno ciacho!
Dodatkowe punkty -5
Podpadłaś. Nie ma linka do Opieprzu, nie ma zabawy. Pff. A było już tak miło, tak fajnie. Musiałaś zepsuć. PFFF.


PODSUMKA
27/60 - dostateczny. Gdyby nie ten link, miałabyś dobry. I dupcia blada. Sama sobie podcięłaś żyłę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz