Nerwowa reakcja na krytykę nie kładzie jej kresu. Przeciwnie, rodzi w oceniającym przekonanie, że ma rację w tym, co mówi. — Richard Carlson
Witamy na Opieprzu!
poniedziałek, 16 sierpnia 2010
(641) tired-of-life
Głodna wrażeń, z miską płatków pomarańczowych oczekuję na szok. Z palcami histerycznie wbitymi w klawiaturę ocenię dziś… Pannę Annę, która jest zmęczona życiem, ale nie swoim blogiem. Zwę się
Rineol i sylabizuję właśnie adres:
tired-of-life!
Pierwsze wrażenie 0/10
Podpadłaś mina wstępie. Jak sądzisz, czy w środku wakacji będę miała chęć wysilać swój umysł? Czy uważasz, że sięgnę do swoich głęboko ukrytych zasobów wiedzy, by ustalić, co znaczy twój adres? Niestety nie wiesz, ale moja wiedza latem jest jak przetwory w październiku. Leży sobie głęboko w ciemnościach i odpoczywa. Na szczęście, na wybryki opieprzanych jest wujek Google!
Chwilę później…
Zmęczona życiem? Niech Ci będzie. Zobaczymy, jak zgra się z całością. Zerknijmy teraz do jamy potwora…
JArzy!… Po takim adresie spodziewałam się szarości z ewentualną nutką zimnych barw, a nie oczojeb…to znaczy „oczodajnego” żółtego. Uderzył we mnie ze zdwojoną siłą. Do tego pojawia się jeszcze moja wymarzona „nutka zimnych barw” w postaci tła tytułu postu…Powróćmy do dzieła pisanego i zerknijmy na belkę. Zastanawiam się teraz, skąd młodzież Onetu wzięła swoją modę na cytaty wpisane w belkę. Do tej pory każdy pamiętnik, bądź dziennik (Jak widzę, trzymasz się tej kategorii) jaki miałam okazję czytać posiadał cytat. Twój jest nudny i pesymistyczny, podobnie jak adres. Wnerwiające niczym reklamy na Polsacie. Chwilkę, właśnie nasunęło mi się kolejne inteligentne pytanie. Dlaczego adres i belka powiewają Emo/depresją/pesymizmem, a iskrzący szablon… jajkiem na asfalcie przy temperaturze +40C? Raczej nie otrzymam odpowiedzi. Poza tym, czcionka dorównuje swoim rażeniem reszcie. Przypomina mi to lekko zgniłego grejpfruta. Ja tu jem,a ty wychodzisz naprzeciw z czymś takim!
Przynajmniej w tym pomieszanym czymś, układ jest do zaakceptowania. Zbiera resztki podgniłych ramek w całość. Mamy już w niekoniecznie dobrym stanie mus owocowy, a tu jak w zimie Wielkanoc, niespodzianka! Coś wypełza górą… Coś dziwnego, niezbyt związanego wyglądem zresztą. Księżyc? Nie, to bańka mydlana. Element, który wprawia mnie w dylemat.Ni to pesymistyczne, ni optymistyczne. Zamysł nie byłby zły, gdyby nie kolorki szablonu i jego rozłażenie się na prawo. Podsumowując, przede mną leży sterta zgniłych owoców, które nie mają nic wspólnego z adresem, belką i nagłówkiem.
Anno, czy masz może rozdwojenie jaźni?
Nagłówek 0/5
Już raz usiłowałam opisać to, co znajduje się w jego miejscu. Ponownie nasuwa mi się tylko „nijakie to”. Nie rozumiem, co to coś tam robi. Jaki związek ma to zresztą? Czy zdjęcie jest twojego autorstwa? Czy nie łatwiej byłoby stworzyć post, wyjaśniający przesłanie tego czegoś? Lubię doszukiwać się sensu w nagłówkach, dlaczego mi to uniemożliwiasz?
Podsumowując w dwóch słowach: jest bezpłciowy.
Treść 2/10
Ukazuję zęby w histerycznym uśmiechu i przechodzę do sedna. U niektórych jest to moment kluczowy, a u innych pusta dziura, w której jeszcze bardziej się pogrążają.Ocenię tyle, ile zdążę, zanim trafię na ostry dyżur. Czy odczuwasz te ciemności zalewające przestrzeń?
„Dziwnie spokojnie”
Piszesz, że ból psychiczny zmienił się w fizyczny. Gdy sami się umartwiamy, myśląc jacy jesteśmy beznadziejni, potrafimy tworzyć ból. Jeśli kiedyś stwierdzisz, że takowego odczucia masz dosyć, zmień nastawienie na pozytywne. Ewentualnie możesz przez cały dzień wgapiać się we własny szablon. Efekt będzie taki sam.
Później piszesz, że masz świadomość swego egoizmu, że jesteś wobec siebie bardzo krytyczna. Nie odczuwam tej krytyki, ponieważ nie potrafisz usłyszeć od kogoś swojej wady. Gdy ktoś mówi Ci wprost, jaka jesteś, denerwujesz się. Twoje zachowanie powinno być bardziej pokorne, powinno wsłuchiwać się w zdanie z zewnątrz. Czemu? W połowie następuje moment, gdy piszesz: „Zastanawiam się nad tym co pocznę dalej. Jak mam zrobić pierwszy krok do zmiany swojego teraźniejszego życia. Jak mam postępować wobec ludzi…”
Na początek– zacznij słuchać innych ludzi – i zamiast rzucać na blogu formułkami „Jestem Egoistką”- zmień swoje zachowanie. Zrób wszystko, by już nigdy tego nie napisać.Postaraj się.
„To ona zachowuje się jak egoistka, to ona cały czas chce być number 1.” Chcesz być lepsza od swojej koleżanki?Nie odpłacaj jej zgniłym pomidorem za stare mleko. Jesteś krytyczna wobec siebie? Chyba starasz się uchodzić za taką. Zamiast owej krytyki wyczuwam jedynie oburzenie.
Jeśli jesteś zła, to nie wyżywaj się na blogu (Chyba że miałoby to jakiś sens!). Porzucaj sobie ziemią w portret koleżanki i tyle.
Twoje płytkie spojrzenie na ten temat mnie intryguje i ze spojrzeniem Kuby Rozpruwacza szukam kolejnej ofiary…
„Beznadziejna Ja i problemy z mamą”
Rodzinę najlepiej oczerniać na blogu. Przedstawiam litanię do pożałowanych komentarzy.Odczytałam właśnie listę twoich problemów, mam płakać z tobą? Czemu dziwisz się swojej mamie? Marudzisz tylko o swoim wyglądzie. Irytuje to czytelnika, co dopiero członka rodziny. Zamiast wkurzać się, mogłabyś zainteresować się życiem rodzinnym. Tytuł także wymaga zmiany.Nie jesteś beznadziejna, tylko egoistyczna. Myślę, że chyba prędzej do ciebie dotrę, gdy napiszę odpowiedzi chronologicznie, więc:
1. Trudno. Nikt nie jest idealny. Naucz się akceptować swoje wady, albo zasięgnij wsparcia na blogach dla nastolatek.Dla twojej wiadomości, wyczuwam twój smutek i rozgoryczenie, niepotrzebna tu emota z rozszarpaną powieką.
2. Cały czas narzekasz na swój wygląd!Powoli zaczynam rozumieć położenie twojej matki. Prawdopodobnie wyprzedza ona swoimi obawami twoje chęci. Zamiast marudzić, popracowałabyś nad sensownymi argumentami.
3.Moimi marzeniami są: kredki świecowe,sproszkowane masło, gołąbki bez zawijania, miś wyglądający jak królik…
4. Kim jest Alka? Panią ze spożywczego?
5. „Dla chcącego nic trudnego”. Słyszałaś może, że jak Winiary nie ma „pomysłu na”, to twierdzi, że plan zdjęciowy źle wpływa na kreatywność?
6.Rozumiem cię. Siostra nie chce przyznać ci racji, że twoje zachcianki należy spełniać. A to Ci dopiero! Rzeczywiście, jest wredna…
7. Rozgłoś na Demotywatorach. Może je odzyskasz.
8. Z mojej winy jej nie podbiłaś? Ćwicz pamięć.
9. Popaćkaj korektorem. Efekt będzie równie ciekawy, jak twoja depilacja.
10. Naucz się szacunku wobec mamy.
Historia twoich żyletek mnie lekko zbiła z tropu, ale już wracam. Taki chwilowy odlot przy pracy…
Masz JEDEN problem, od którego bierze się reszta. Zawrzyj rozejm z mamą, a zobaczysz, że sytuacja panująca wokoło się poprawi.
„Dobra wiadomość”
Czuję optymizm! To teraz sprawdzę, czy owa woń nie jest tylko złudnym odświeżaczem powietrza…
Faktycznie.Jest miło, sympatycznie. Osoby, o których czytelnik praktycznie nic nie wie,też są wesołe.
Życie ci się układa. Czytając poprzedni post, gdy doszłam do tematu żyletek, myślałam, że może się podcinasz.
Uświadomię cię też, że kremy z filtrem nie uniemożliwiają opalenizny. Chronią przed poparzeniami. Zanim coś napiszesz, przemyśl to z dziesięć razy i usuń tę emotę.Wykrzyknik w wersji solo daje do myślenia.
Całość nie jest ani trochę głęboka w sens. Nie ma tu już nic do wyrzucania, więc brniemy przez dżunglę bezsensów dalej, do postu…
„Niedosyt. Chcę więcej życia.”
Zachodzę w głowę, czy tytuł nie powinien brzmieć „(…) Chcę więcej z życia”. No nic, już zgłębiam treść.
Początek przedstawia się sympatycznie. Wręcz sielankowo. Podziwiasz swoją przyjaciółkę, za naturalność i spontaniczność, ty także potrafiłabyś taką być. Tylko skończ – z tak nazywaną przez ciebie – tapetą. Poza tym, jest to radosne. Radosne niczym ja żądna krwi płynącej z treści. Nie, tu oczywiście nie ma krwi. Tu jest tępa żyletka, którą podcinał się Kłapouchy ze Stumilowego Lasu. Jestem pełna podziwu dla pierwszej połowy postu. Wracając do rzeczywistości, druga połowa przedstawia się gorzej. Twoja koleżanka udaje inną, ale ty też masz takie skłonności. Macie sporo wspólnego, ale i tak wolałabym krew. Zadźgać, zadźgać! Jeszcze dziś pójdziesz w ofierze. Zatańczmy przed obiadem!
(Chwilę później)…
Obiad ubłagał mnie o szansę dokończenia, więc kontynuuję. Całość kończy się piękną litanią, kim to nie będziesz. Brzmi to niczym te głupie poradniki o niskiej samoocenie.
Jeśli ty jesteś zmęczona życiem, to ja chyba zaraz umrę. Dlaczego twoje posty nie są rozpisane z sensem? Czemu w jednej notce z jednym tematem piszesz o innych dziesięciu?
Może następna notka będzie nieco głębsza od brodzika, w którym mnie postawiłaś.
„L.A.L.K.A – to nie jestem ja!”
Jeśli sądziłaś, że cytat z piosenki Farny będzie błyskotliwym tytułem, to się poważnie pomyliłaś. Sam post również zaczyna się cytatem w różowo-gaciowatym odcieniu. Ble.
Przez treść twoich notek, zamiast pisać o stylu pisania, zamieniam się w psychologa do spraw rodzinnych! Nie będę psuć sobie nerwów, uderzę parę razy głową w blat i stwierdzę: Rozumiesz swoją mamę na odwrót i piszesz nieuzasadnioną krytykę.*Pac*, *Pac* Nadal widzę żółty! *Pac*. Trochę lepiej, ale nadal mam ochotę wysadzić swój monitor, byle tylko nie zobaczyć już tego żółtego!
Powracając,piszesz, że matka zabraniając ci się malowania odbiera ci możliwość bycia sobą.Jest zupełnie inaczej, ona daje ci taką możliwość. Nikt nie lubi umalowanych dziewczynek chcących być już dorosłymi. To takie infantylne. W poprzednich postach narzekasz na swoją koleżankę, nie jesteś od niej lepsza. Ona udaje poważną przed chłopakami, a ty odstawiasz tapetę do szkoły. W taki sposób nie możesz być pewna, czy masz prawdziwych przyjaciół, czyli tych, którzy potrafią zaakceptować cię z makijażem i bez niego.Niech do zmiany zmotywuje cię myśl, by być lepszą od Alicji. W końcu ona na pewno nie jest naturalna.
„Nie żałujesz, że mnie urodziłaś?”
Wciągnęły mnie twoje konflikty z mamą. Już patrzę, co to znowu za tragedia…
Znów nawozie. Oto przeczytałam post, który był szczery. Nie pesymistyczny, ale utrzymany w umartwieniu. Wreszcie, rzeczywiście odczuwam twoją krytykę. Wiesz,że masz taki a nie inny charakter. Masz świadomość, jak bardzo odczuwalny jest ból mamy. Zastanawiam się tylko, czy nadal tak myślisz. Owy post był napisany dawno. Mam taką szczerą nadzieję, bo wreszcie okazujesz swój potencjał.Najważniejsze, by to, co piszemy było szczere. Tu jest wszystko, co powinno znaleźć się w poście na blogu-pamiętniku.
Gdy opisujesz siebie, jako „ZERO”, zwracasz uwagę na to, że nasza sytuacja zależy od nas? Zmień swoje podejście do sprawy, a jeśli sama nie potrafisz, to wyślij e-maila do Doroty Zawadzkiej.
Cały czas poszukuję podobnych postów, co tu jeszcze wydaje się interesujące…
„Bałam się miłości,którą on chciał mi dać”
Wyglądało obiecująco, ale już w oczy rzucił mi się styl pisania z postu „L.A.L.K.A (…)”.
Czy wrak człowieka może być zdołowany? Tu pytanie tak samo inteligentne, jak: „Czy trup może być żywy?”
Jakie to nieprawdopodobne. Teoretycznie nie, ale praktycznie zawiniłaś tylko ty. Przy okazji, czy mogłabyś skończyć ze sposobem koloryzowania słów, w celu ich podkreślenia?
Podsumowując treść dostajesz dwa punkty. Jeden za szczerą notkę o uczuciach do mamy, a drugi za szczyptę chęci i optymizmu w niektórych fragmentach. Niestety, tych ostatnich jest o wiele za mało.
Rozkręciłam się, a teraz jeszcze trzeba to wszystko poprawić.
Otwieram rozprawę sądową! Proszę wstać, idzie sędzia Rineol. Oskarżonej Annie,postawione są zarzuty dotyczące sprawy:
Ortografia i poprawność językowa 2/10
· Literówki
· Emotikony
· Braki odstępów
· Nieposkładane zdania
· Powtórzenia
· Zapożyczenia z angielskiego
„Od pewnego czasu mam wrażenie,że ginę gdzieś głębiej,ale teraz dopadł mnie ból FIZYCZNY.”– Odstępy po przecinkach!
„Patrzę ślepo w okno.” – To jednak patrzysz, czy nie?
„Zastanawiam się nad tym co pocznę dalej” – Wstawisz przecinek po „tym”.
„Wiem, że zostawiłam ją samą w szkole, ale bez przesady,żeby robić mi wyrzuty sumienia za to!” – Odstępy po przecinku!
„To ona zachowuje się jak egoistka, to ona cały czas chce być number 1.” – (..) Numer jeden. Wyrzuć angielski i cyfrę. W tekstach cyfry piszemy słownie.
„Zauważyłam,że na moich udach są okropne rozstępy. A jak założyłam swoją upragnioną spódniczkę, okazało się,że te rozstępy wyglądają fatalnie i nie mogę jej założyć! ;(„ – Zauważyłam na moich udach okropne rozstępy, a gdy założyłam swoją ulubioną spódniczkę wyglądały jeszcze gorzej. Nie mogę jej więcej zakładać.
„Mama od południa drze się na mnie o byle co.”– Mama od południa krzyczy na mnie z byle powodu.
„Ojciec pokłócił się z matką o to,że on chce GPS (dżipijesa xD) a ona mówi,że nie będzie jego zachcianek spełniała, że ma rachunki do zapłacenia.<haha> żal co nie?” – Odstęp po przecinku. Niepotrzebny tekst spolszczony w nawiasie z emotą. Odstęp po przecinku. Przecinek po „żal”.
„Alka pisze mi jak jest u niej cudownie i jak za nią latają chłopacy, ojeju no bo się zesikam z radości <bożżżż…>:/” – Przecinek po „mi”. Chłopcy, nie chłopacy. „Zesikać”, a raczej „Zsikać” jest formą potoczną.
W jednej notce używasz sześć razy spójnika „że”.
„Okazało się,że Magda jednak wyjeżdża za tydzień.” – Odstęp po przecinku.
„Mam zamiar również iść do fryzjera, na wyregulowanie brwi i przekucie uszu.” – Na litość Boską! „Przekłucie uszu”!
„Bo przeca muszę kupić pierw okulary ;p” – Co znaczy „przeca”? Ja nie władam skrótami na poziome aż tak zaawansowanym.
„Chciałam poprasować, ale na 4 koszulce się zatrzymałam, bo tak gorąco mi się zrobiło, cała mokra jestem.” – Po „zrobiło” postaw kropkę.
„Dzisiaj farbnęłam sobie włosy.” – Co zrobiłaś?
„Nie biegam dla schudnięcia” – Może by tak nie dla figury?
„ (…)bo i tak jak przychodzę z biegów to żrę, ale dla samego ruchu,utrzymania jakiejś kondycji, przyjemności i wyjścia z chaty.” – Nie żresz,tylko zjadasz w nieograniczonych ilościach jedzenie.
„Kurdesz, mama przyszła przeprosić, a ja ją odepchnęłam. Czuję się podle i czuję,że nie ma szans na pokój między nami. Za dużo gniewu i niezagojonych ran. Jest zwyczajnie za późno.” – Choleresz, a ja czuję, że czuję, gdyż czuję brak odstępu po przecinku.
„Wylegiwałyśmy się na kocu i grałyśmy w siatęęę” – Seriooo?
„Malwina poszła na spotkanie z takim jednym, Kornelem.” – Bez przecinka.
„Magda jest wspaniała. Bo ona jest sobą. To istna wariatka.” – Magda jest wspaniała będąc sobą. Istna z niej wariatka.
„Szalooona.Potrafi się wygłupiać z urokiem małego dziecka, cieszącego się z tego,że skacze;). To jest piękne. Bo sama tego nie mam, dlatego mnie to tak ujmuje w niej.” –Znowuuu? Odstęp po przecinku. Reszta mogłaby wyglądać tak: „To jest piękne, bo sama tak nie potrafię. Moim zdaniem ta cecha jest w niej ujmująca”
„Magda mówiła,że pojedzie ze mną w poniedziałek poszukać ich,ale boję się,że ich już nie znajdę.” – Odstępy!
„ Nie chcę,żeby Ala wracała. Boże, nie chcę jej. Już w jej sms-ach widać,że się zmieniła na gorsze.” – Odstępy!
„nie biorą ją na poważnie” – Duża litera na początku zdania. I chyba „jej”.
„Nie obchodzi mnie co oni myslą o mnie.” – Taka dorosła jesteś i seplenisz?
„Bez niego 100 razy gorzej,ale mniejsza o to.” – Sto razy. Odstępy! Musiałabym cytować większą część notek by wszędzie wypomnieć ich braki.
„Napoczątku potraktowałam go oschle, ale potem zauważyłam,że traktuje mnie na poważnie.” – Na początku, odstęp.
„Co on mi mówił…” – Przecież pisał na GG.
„Nienawidzę.” – „Nienawidzę” piszemy razem.
Dwa punkty za braki ortograficznych. Reszta mnie zawiodła.
Układ 3/5
Jednokolumnowy może być, trzeba by było wyrównać go do nagłówka. Porządek zachowany.Sugerowałabym dodanie wyszukiwarki, bo miałam problemy z odnalezieniem niektórych postów. Zdjęcie w miejscu nagłówka ma się nijak do całości, proponuję zmienić na coś optymistycznego. Plus za umieszczenie linków na podstronie.
Temat 1/5
Nie jest oryginalny, nie potrafi zainteresować prostotą. Ciekawy niczym wykład Minge o modzie. Jeden punkt za trafność kategorii.
Czytelność, obrazki 1/5
Obrazki pojawiają się w postach. Czasami.
Czcionka popularna – najmniejsza, w jaskrawym kolorze, na jaskrawym tle, w jaskrawym szablonie. *Pac*, *Pac* nadal żółty! *Pac*.
Punkty dodatkowe
A za co? Twój blog wieje nudą…
Linki z ocenialniami są, a gdzie Opieprz? - 5 Punktów
Punktacja końcowa – 9/60
Ocena – niedostateczna
Przebłyski dobra przegrały pod naporem tego, co dziś mi Anno zaserwowałaś.
Poproszę o rachunek i czym prędzej się stąd wynoszę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz